Recenzje Zapowiedzi

[Przedpremierowo] Wzloty i upadki młodej Jane Young. Gabrielle Zevin

17/07/2018

Ktoś kiedyś powiedział, że jak raz coś pojawi się w Internecie, to zostanie w nim już na zawsze. Bardzo boleśnie przekonała się o tym bohaterka najnowszej książki Gabrielle Zevin, Wzloty i upadki młodej Jane Young, która popełniła serię błędów, za które musiała zapłacić wysoką cenę.

Aviva Grossman to młoda, ambitna dziewczyna wywodząca się z dobrze sytuowanej rodziny żydowskiego pochodzenia. Jej marzeniem jest kariera polityczna, dlatego chętnie korzysta z możliwości stażu w biurze wyborczym kongresmena z Florydy, Aarona Levina. Szybko okazuje się, że ma spore umiejętności, którymi wybija się na tle innych stażystów. Jednak wszystko to przestaje mieć znaczenie gdy przypadkiem wychodzi na jaw, że Aviva wdała się w romans z kongresmenem, a do tego większość intymnych szczegółów ich relacji opisała na blogu. Zostaje publicznie zmieszana z błotem, a łatka zdziry naznacza ją niczym szkarłatna litera na piersi Hester Prynne. Wkrótce okazuje się, że nie ma szans ani na karierę polityczną, ani jakąkolwiek dobrą pracę. Musi zacząć od nowa – w nowym miejscu, z nowym pomysłem na życie i z nowym nazwiskiem. Po kilkunastu latach, gdy wszystko wydaje się układać dobrze, przeszłość znów dopada ją w najmniej spodziewanym momencie.

Wątek romansu i afery politycznej wzorowany jest tu na skandalu z udziałem Moniki Lewinsky oraz Billa Clintona. Zresztą autorka się z tym nie kryje i wspomina kilka faktów z tamtego wydarzenia. Tutaj, podobnie jak i wtedy, cała wina skupiła się na dziewczynie, a przecież niby wiadomo, że do tanga trzeba dwojga. Aaron, podobnie jak Bill Clinton, wyszedł z romansu bez szwanku, jego kariera ma się nadal świetnie, a małżeństwo trwa w najlepsze. Natomiast naiwność dziewczyny i kolejno popełniane przez nią błędy zaowocowały nieomal publicznym linczem, robiąc z niej rozpustnicę, która przez łóżko chciała zrobić karierę w świecie polityki. W moim odczuciu autorka zbudowała ten wątek tak, by uwrażliwić czytelnika na podwójne standardy jakie wciąż panują w świecie, nie tylko polityki. To ona, ta trzecia, jest winna, natomiast mężczyzna, który padł ofiarą, nie ponosi żadnych konsekwencji. Można też patrzeć na ten temat z innej strony, zwłaszcza biorąc pod uwagę medialne skandale. Ich uczestników oceniamy na podstawie tego, co widzimy w mediach. Dla nas to nie człowiek, czyjaś matka, córka czy koleżanka, a jedynie ktoś kto zrobił coś okropnego i jest na pewno tak zły, jak o nim mówią.

Przedstawiając losy Avivy Grossman autorka zastosowała bardzo ciekawy zabieg. Podzieliła jej historię na kilka etapów, z których każdy został opisany z innej perspektywy i przez inną osobę – jej matkę, córkę, żonę kongresmena, a także ją samą, po aferze oraz jako stażystki. Pozwala to spojrzeć na całą historię z różnych stron, tak, by wyciągnąć różne wnioski i lepiej zrozumieć postępowanie bohaterów. Taki zabieg przedstawia także różne osobowości kobiet, co w moim odczuciu, jest dużym plusem książki.

Autorka nie skupia się jedynie na skrzywdzonej Avivie, ponoszącej konsekwencje swoich działań. Pokazuje ją nam także z zupełnie innej perspektywy. Mamy więc Avivę-stażystkę – niedojrzałą dziewczynę z marzeniami i licznymi kompleksami spowodowanymi matczyną krytyką, niefortunnie lokującą swe uczucia oraz bezmyślnie opisującą romans w Internecie. Widzimy ją też jako dojrzałą, silną kobietę – samotną matkę, bizneswoman z aspiracjami na burmistrza, kobietę posiadającą zaufanie społeczności, w której żyje. W jej rozmowach z innymi bohaterami często pojawia się temat feminizmu oraz wygłaszane są o nim bardzo różne poglądy.

Jest tu też matka Avivy, Rachel – rozwiedziona kobieta po sześćdziesiątce, która tęskni za córką i poszukuje towarzysza życia na starość, jednak robi to bardziej dla najlepszej przyjaciółki, niż dla siebie. W swych rozważaniach analizuje siebie sprzed lat:

“Znałam stereotyp dominującej żydowskiej matki (…). Ale na pewno nie byłam i nie jestem taką matką. Miałam pracę, która dawała mi poczucie spełnienia. Przyjaciół. Kochałam córkę, ale nie była ona całym moim życiem.”

Rachel, mimo niezbyt udanego małżeństwa, posiada pasję, którą wciąż rozwija, prowadząc na emeryturze zajęcia z pilatesu. Jedyne, czego żałuje to utrata więzi z córką, która pewnego dnia wyjeżdża i utrzymuje tylko sporadyczny kontakt telefoniczny. Jednak gdy pewnego dnia córka dzwoni z gorącą prośbą, Rachel otrzymuje szansę na odbudowanie dawno utraconej relacji.

Znaczne ożywienie i świeżość wprowadza kolejna bohaterka, Ruby. Ma trzynaście lat i jest typem kujonki z problemami emocjonalnymi. Jej historię poznajemy także w dwóch odsłonach. Najpierw opisuje wydarzenia w listach do przyjaciółki korespondencyjnej z Indonezji. Następnie jej losy przenoszą się do Miami, gdzie zostają splecione z relacją Embeth, żoną kongresmena Levina. Ruby, jako przedstawicielka młodego pokolenia, ma silnie ugruntowane poglądy, które spotykają się z aprobatą dorosłych działających w organizacjach feministycznych. Embeth natomiast przedstawia postać silnej kobiety sukcesu, chowającej się ciągle w cieniu sławnego męża, którego działaniami sama skrycie kieruje. Mimo zdrady trwa u boku męża niczym ostoja i podnosi się dzielnie nawet wtedy, gdy silna chemioterapia chce odebrać jej resztki kobiecości. Stwarzanie pozorów, życie w podwójnych standardach wymogań areny politycznej, przynależność do odpowiednich kręgów i trzymanie się prosto, nawet wtedy gdy sił już brakuje to główne jej cechy. Jej postać przypominała mi momentami Alicię Florrick z serialu Żona idealna.

Wzloty i upadki młodej Jane Young to książka bardzo dobra, którą serdecznie Wam polecam. Czyta się ją zadziwiająco szybko, a dzięki urozmaiconej narracji otrzymujemy historię, która nie nudzi. Tematyka jest niezwykle aktualna i porusza problemy, z którymi wciąż boryka się mnóstwo kobiet, pomimo teoretycznego równouprawnienia i działań feministycznych.

Premiera 18 lipca.
Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu W.A.B.

Tytuł: Wzloty i upadki młodej Jane Young

Autor: Gabrielle Zevin

Liczba stron: 356

Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B., 2018

Subiektywna ocena: 8,5/10

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply