Recenzje

[Przedpremierowo] Szepty kamieni. Historie o opuszczonej Islandii – Berenika Lenard, Piotr Mikołajczak

21/02/2022

Odkąd pamiętam, jednym z moich podróżniczych marzeń była, i nadal jest, wyprawa na Islandię. Nie ziściło się ono jeszcze, jednak dzięki niedawno przeczytanej książce: Szepty kamieni. Historie opuszczonej Islandii, poczułam namiastkę tego, co być może odczuję kiedyś na własnej skórze.

Kilka słów o autorach

Berenika Lenard
Jest współzałożycielką strony Icestory.pl oraz współautorką książek: Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii (wyd. Otwarte) oraz Zostanie tylko wiatr. Fiordy Zachodniej Islandii (wyd. Czarne). Pochodzi z Beskidu Niskiego. W 2015 roku jej opowiadanie otrzymało nominację do nagrody głównej na Międzynarodowym Festiwalu Opowiadania i zostało opublikowane w antologii Obiecaj. W 2017 roku stworzyła polską wersję językową strony Guide to Iceland i przez kilka lat była managerem polskiego rynku na wyspie. Pracowała również jako Head of Localization dla islandzkiej firmy technologicznej Travelshift (Guide to Europe). Na początku 2022 roku postanowiła „rzucić korpo i zobaczyć co będzie”.

Piotr Mikołajczak
Jest współzałożycielem strony Icestory.pl oraz współautorem książek: Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii (wyd. Otwarte) oraz Zostanie tylko wiatr. Fiordy Zachodniej Islandii (wyd. Czarne). Publikował w polskiej prasie m.in. w Angorze i Kontynentach oraz na polskich i islandzkich portalach internetowych. Od lipca 2019 roku jest licencjonowanym pilotem wycieczek oraz właścicielem firmy IceStory ehf oferującej nieszablonowe wyjazdy na północ Europy. Razem z Bereniką mieszka w Keflaviku. W 2021 roku wydał swoją autorską książkę o Norwegii, NOrWAY. Półdzienniki z emigracji (wyd. Otwarte).

O Szeptach kamieni

Tego kraju nie da się poznać, czytając tylko książki

– tak swą opowieść o Islandii rozpoczyna Tolli Morthens, jeden z mieszkańców wyspy, z którym rozmawiali autorzy książki. Trudno się z nim nie zgodzić. Lektura przeniosła mnie do fascynującej, tajemniczej i w pewien sposób magnetycznej krainy, jednak pozostawiła po sobie taki niedosyt, że aż obudził się mój uśpiony pandemią wanderlust.

W 2017 roku ukazało się pierwsze wydanie Szeptów kamieni. Historii o opuszczonej Islandii, Bereniki Lenard i Piotra Mikołajczaka. Słyszałam o niej wiele dobrego, ale nie zdecydowałam się wtedy na kupno. Los jednak sprawił, że otrzymałam propozycję od Wydawnictwa Otwarte, by zapoznać się z wydaniem drugim – rozszerzonym, uaktualnionym oraz wzbogaconym o nową okładkę i zdjęcia. Premiera nowego wydania będzie miała miejsce 9 marca 2022 roku.

Jestem bardzo zadowolona, że zdecydowałam się na tę współpracę, bo dzięki niej poznałam nie tylko mało znane miejsca wyspy, ale też jej niezwykle bogatą historię oraz ciekawe osoby ją zamieszkujące. Książkę przeczytałam z przyjemnością, chętnie zagłębiając się w jej treść opisaną w przystępnym, gawędziarskim stylu.

Szepty kamieni podzielone są na cztery odrębne części, które spaja motyw wiodący, czyli opuszczone miejsca na wyspie. Każda z nich to opis wrażeń samych autorów, ale też liczne rozmowy z mieszkańcami Islandii, które zostały przeprowadzone podczas długiej podróży, której zapisem jest właśnie omawiana lektura. Dzięki temu czytelnik otrzymuje książkę, która łączy w sobie elementy charakterystyczne dla powieści drogi, reportażu oraz bloga. I to jest jej dużym plusem, bo pomimo sporej dozy informacji, które często wiążą się z przeskokami pomiędzy tym, co działo się w przeszłości, a tym, jak losy Islandii układają się teraz, nie czujemy się przytłoczeni, a historia pisana przez autorów przybiera formę opowieści, która wciąga i pobudza wyobraźnię.

Książka ta to doskonałe źródło wiedzy na temat Islandii, szczególnie jeśli interesuje Was to, co niestandardowe oraz pokazane z różnych punktów widzenia. Może służyć jako przewodnik po miejscach spoza typowych punktów turystycznych, ale też jako dobry przykład literatury podróżniczej, jeśli lubicie zwiedzać świat poprzez czytanie.

Musicie jednak wiedzieć, że na kartach Szeptów kamieni nie znajdziecie Islandii znanej z Instagrama. Autorzy nie skupiają się na walorach turystycznych wyspy, choć temat tej gałęzi islandzkiej gospodarki jest poruszany nie raz. W centrum ich zainteresowania są miejsca opuszczone, nieco mroczne, tajemnicze, ale przede wszystkim, naznaczone trudem ich dawnych właścicieli oraz burzliwą historią kraju. Byłam zdziwiona, jak niewiele wiem o miejscu, które od lat tak bardzo chcę zobaczyć. I wiecie co? Mój apetyt na Islandię tylko się zaostrzył!

Wielkie brawa dla autorów za język. Precyzyjny, obrazowy i zwyczajnie ładny. Czyta się płynnie, nie zauważyłam jakichś rażących błędów. Autorzy bardzo przyłożyli się do tego, by oddać klimat panujący na wyspie, a informacje o niej są szczegółowe, rzetelne, ale nie przytłaczają i nie pozwalają się nudzić. Całość ilustrują klimatyczne fotografie, jakże różne od typowych instafotek. Jedyny mój zarzut, to brak zapisu fonetycznego nazw, przy których można połamać sobie język, zwłaszcza, że część liter nie występuje w naszym alfabecie.

Polecam tą książkę z czystym sumieniem, zarówno osobom zainteresowanym wyspą, jak i tym, którzy po prostu lubią dobre reportaże czy literaturę podróżniczą. Spróbujcie siąść wieczorem pod kocykiem z kubkiem gorącej herbaty, puścić sobie Sigur Rós dla klimatu i zwiedzać miejsca, będące świadkami ludzkich trudów, zwycięstw i tragedii.

Tytuł: Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii

Autor/ka: Berenika Lenard, Piotr Mikołajczak

Wydawnictwo: Otwarte 2022

Liczba stron: 320

Subiektywna ocena: 9,0/10

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply