Recenzje

[Przedpremierowo] Nasze małżeństwo. Tayari Jones

16/01/2019

Małżeństwo, formalne przypieczętowanie więzi między dwojgiem ludzi od dawna stanowi jeden z fundamentów naszego społeczeństwa. Dla jednych obrączka na palcu dwojga bliskich osób to symbol nierozerwalnego sznura łączącego ich bez względu na okoliczności aż do śmierci. Dla innych to niepotrzebne kajdany, które odbierają wolność, zmuszają do poświęceń, wysiłku czy niechcianych kompromisów. Zwolennicy tej instytucji i nowo sobie poślubieni młodzi ludzie często uważają, że jak jest ślub, to szczęście będzie trwać wiecznie i nic nie będzie w stanie rozdzielić małżonków. Będzie jak w bajce – “i żyli długo i szczęśliwie”.  Życie jednak często zaskakuje i poddaje więź łączącą małżonków licznym próbom. Niejednokrotnie bywa, że ani miłość, ani małżeństwo nie są w stanie im sprostać. Taka właśnie historia spotkała bohaterów powieści Nasze małżeństwo autorstwa Tayari Jones.

Polska premiera jest to dopiero 30 stycznia, jednak już teraz zapiszcie sobie ten tytuł – naprawdę warto.

Tayari Jones to amerykańska powieściopisarka urodzona w Atlancie w 1970 roku. W swym dorobku ma cztery powieści, które przyniosły jej uznanie i wiele literackich nagród (m. in. Hurston/Wright Legacy Award, Lifetime Achievement Award, United States Artist Fellowship, Radcliffe Institute Bunting Fellowship). Powieść  Silver Sparrow w 2016 roku została dodana do listy NEA Big Read Library. Najnowsza książka autorki, Nasze Małżeństwo, została wybrana do Klubu Książki Oprah Winfrey, a przez krytykę uznana za najlepszą powieść Jones i przełom w jej pisarskiej karierze. Nasze małżeństwo to pierwsza książka autorki przetłumaczona na język polski (mam nadzieję, że nie jedyna ;-))

Głównymi bohaterami Naszego małżeństwa są trzy osoby, z których każda opowiad tę samą historię z osobistej perspektywy. Nadaje to książce intrygujący i nietuzinkowy charakter. Roy to urodzony w małym miasteczku Luizjany Afroamerykanin, który od dziecka realizuje obrane sobie cele, choć los często rzuca mu kłody pod nogi. Dzięki ciężkiej pracy najbliższych wyjeżdża do koledżu w Atlancie, gdzie poznaje Celestial – piękną i ambitną dziewczynę o artystycznej duszy. Jednak minie sporo czasu zanim tych dwoje połączy los i staną na ślubnym kobiercu. Po półtora roku od tego wydarzenia ich dalsza przyszłość zostaje wystawiona na próbę. Roy zostaje oskarżony i skazany na dwanaście lat więzienia za zbrodnię, której nie popełnił. Jego poukładany i zaplanowany świat zostaje całkowicie zniszczony.

Wspomniana już Celestial twardo stąpa po ziemi, ma równie silny charakter jak Roy i z sukcesem realizuje swoje ambitne plany. Gdy tych dwoje łączą więzy małżeństwa razem dążą ku realizacji pragnień. Są gotowi poświęcić dla siebie wiele, jednak czy dwanaście lat rozłąki to nie za dużo, by spokojnie czekać na męża? Czy listy, które małżonkowie piszą do siebie w trakcie pierwszych lat odsiadki Roya wystarczą by zaspokoić samotność, tęsknotę i pustkę jaka zastąpiła dotychczasową bliskość?

Te dwie postaci łączy ktoś jeszcze. To Andre, wieloletni przyjaciel obojga małżonków. Poświęca wiele, by pomóc im w trakcie trudnych lat, które Roy musi spędzić w więzieniu. Jednak czy tylko na pomocy mu zależy? Czy starania, które podejmuje nie mają aby drugiego dna?

Podobała mi się ta książka i to bardzo! Autorka w genialny sposób buduje napięcie – spokojne fragmenty przeplata zwrotami akcji, które momentalnie pobudzają ciekawość i wywołują szereg pytań, na które bardzo chce się znaleźć odpowiedzi. Do tego konstrukcja powieści jest wielowymiarowa, a to coś, co zawsze bardzo wzmaga mój apetyt na dalsze czytanie. Z jednej strony mamy prostą historię – para młodych ludzi odnoszących sukcesy zawiera związek małżeński i razem tworzy swoje dalsze losy. I nagle bach – on idzie do więzienia, ona zostaje sama i pierwsze skrzypce zaczyna grać wieloletni przyjaciel obojga. Sztampa? Absolutnie nie! Tayari Jones podejmuje się próby odpowiedzenia na pytanie czy w związku ważniejsze jest MY czy jednak JA. Zagląda w głąb duszy swoich bohaterów i analizuje psychologiczne przesłanki rządzące instytucją małżeństwa. Czy jest ona rzeczywiście tak trwała, silna i potrafi pokonać przeciwności losu? I czy tylko miłość wystarczy by utrzymać ją przez lata w dobrej kondycji?

Jednak małżeństwo to nie jedyna kwestia, którą porusza autorka. Mamy tu także szeroko rozumiany aspekt bycia Czarnym wśród Białych. Czy równouprawnienie rasowe rzeczywiście zakończyło problemy nacji zamieszkujących ponoć najbardziej tolerancyjne państwo świata? Jak na losy Afroamerykanów wpływają okolice, z których pochodzą? Roy wywodzi się z niezbyt zamożnej rodziny zamieszkującej mały domek w miasteczku Eloe w stanie Luizjana. Celestial pochodzi z dobrej i szanowanej rodziny Afroamerykanów z bogatej dzielnicy murzyńskiej w Atlancie w stanie Georgia. Andre – sąsiad Celestial z lat dziecięcych i kumpel Roya ze studiów wywodzi się z rozbitej rodziny Afroamerykanki i Portorykańczyka. Każde z nich, choć z bardzo różnych środowisk, ciągle musiało walczyć o swoje i udowadniać, że bycie Czarnym nie oznacza bycia gorszym. Czy po tylu latach walki o swoją godność kolor skóry nadal tak bardzo wpływa na ludzkie życie? Jones bardzo umiejętnie wplata historyczne wydarzenia we współczesne losy swoich bohaterów wskazując na ciągle istniejące podziały i stereotypy.

Autorka porusza także wartość więzi rodzinnych i pokazuje różne sposoby wychowania dzieci. Celestial jest kochana, od dziecka rozpieszczana, zwłaszcza przez ojca. Ma wszystko czego zapragnie, choć ojciec, nieco wbrew woli matki, próbuje pokazać jej, że nie wszyscy mają w życiu tyle szczęścia. Jako dorosła kobieta wymaga od siebie i innych sporo wysiłku, aby życie układało się tak jak je sobie zaplanowała. Jej wybory nie zawsze znajdują poparcie w oczach ukochanego ojca, co znacznie osłabia dotychczas silne więzi. Dzieciństwo Roya znacznie różniło się od warunków w jakich żyła jego przyszła żona. Chłopca wychowuje matka oraz przybrany ojciec. Ich więzi są bardzo silne i pozostają takie przez całą książkę. Mimo biedy rodzinie udaje się zdobyć pieniądze na studia dla Roya, co pozwala chłopakowi wyrwać się z małego miasteczka do odległej Atlanty, gdzie krok po kroku wspina się po drabinie kariery. Mimo odległości Roy utrzymuje stały kontakt z mamą i ojczymem i przeżywa ogromnie gdy mama umiera podczas pobytu Roya w więzieniu. Andre natomiast wywodzi się z rozbitej rodziny. Jako jedynak wychowywany przez opuszczoną i samotną matkę silnie odczuwa brak ojca, którego przez większość życia trzyma na dystans. Jednak w chwili zwątpienia, to właśnie w ojcu znajduje oparcie i utwierdza się w przekonaniu, że należy zawalczyć o swoje szczęście.

Poza powyższymi wątkami Tayari Jones porusza mnóstwo innych tematów, które składają się na życie jej bohaterów, ale są także obecne w życiu każdego z nas. A jeśli wspomniałam bohaterów, to jacy są? Na pewno bardzo wiarygodni, silni, zdolni do walki o to co dla nich ważne, choć momentami zagubieni, zwłaszcza, gdy los kładzie im kłody pod nogi. Każda z postaci jest inna i odzwierciedla różne typy osobowości, co pozwoliło autorce szczegółowo zagłębić się w psychikę wykreowanych przez siebie postaci. Można stwierdzić, że to zwykli ludzie, których losy potoczyły się nie tak jakby chcieli i w obliczu nowych realiów poszukiwali swej drogi na nowo.

Podsumowując, Nasze małżeństwo to jedna z lepszych książek jakie ostatnio czytałam. Jej struktura oraz bardzo dobry warsztat literacki autorki sprawiają, że od lektury wprost nie można się oderwać. Do tego wieloosobowa narracja, różnorodność podejmowanych przez Jones tematów, a także wiarygodni i bardzo ludzcy bohaterowie tworzą powieść, której warto poświęcić uwagę i czas. To nie rozrywkowe czytadło, które za chwilę się zapomni, ale tekst wymagający refleksji, analizy i pozostający w pamięci na długo. Bardzo gorąco polecam!

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Otwarte.

Tytuł: Nasze małżeństwo

Autor: Tayari Jones

Liczba stron: 448

Wydawnictwo: Otwarte, 2019

Subiektywna ocena: 9,5/10

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply