Recenzje Zapowiedzi

[Przedpremierowo] Historia pewnej dziewczyny. Sara Zarr

13/07/2018

Każdego dnia podejmujemy decyzje. Jedne są błahe i nawet nie zwracamy na nie uwagi, nad innymi zastanawiamy się wielokrotnie, gdyż mamy świadomość, że mogą znacząco zaważyć na dalszym życiu. A co wtedy, gdy działamy spontanicznie i niekoniecznie myślimy o konsekwencjach? Dla chwili lub po to, by choć przez krótki czas, ktoś zwrócił na nas uwagę? Jej historia jest przestrogą, ale też wołaniem o pomoc. Dwoje ludzi, jedna decyzja, zniszczone życie. Poznajcie Historię pewnej dziewczyny, Sary Zarr.

Deanna Lambert, narratorka książki, to szesnastoletnia dziewczyna, która przez blisko trzy lata codziennie zmaga się ze swoją przeszłością. Gdy miała trzynaście lat ojciec przyłapał ją w niedwuznacznej sytuacji ze starszym o cztery lata Tommy’m, przyjacielem jej brata. Od tamtej pory tata nie patrzył mi w oczy i nie rozmawiał ze mną, w każdym razie nie tak naprawdę. – wspomina Deanna. Mieszka w małym miasteczku Pacifica wraz z rodzicami, starszym bratem, jego dziewczyną i ich córeczką. Wszyscy wiedzą tu wszystko o wszystkich i rzadko kiedy dzieje się coś ciekawego, więc historia Deanny szybko się rozniosła i mimo upływu czasu wciąż była na ustach mieszkańców. A jak to z plotkami bywa, prawdziwa wersja wydarzeń nijak ma się do tej “oficjalnej”, wciąż ubarwianej przez plotkarzy. Łatka łatwej i puszczalskiej dziewczyny przylgnęła do Deanny na dobre i za nic nie chciała się od niej odczepić.

Wydarzenia sprzed lat spowodowały, że relacje w rodzinie Deanny stały się dużo trudniejsze niż wcześniej. Matka udawała, że nic się nie stało i zmieniała temat, jak tylko się pojawiał, a brat zmienił się w cerbera, nieświadomie pilnującego cnoty siostry, ojciec zaś traktował córkę jak powietrze, nie dostrzegając tego, że dziewczyna przestała umawiać się z Tommy’m, właściwie nie ma przyjaciół, jest publicznie oczerniana i szykanowana, a jej wielokrotne przeprosiny są przez niego ignorowane. Utratę więzi córki z ojcem dobrze oddaje fragment:

Owszem, zawiodłam go, ale on też mnie zawiódł, a przecież to on powinien być tym mądrzejszym. Był tatą. Moim tatą. Kiedy to do mnie dotarło, zmusiłam się, żeby przestać go kochać.

Czy dziecko, nawet jak postąpi źle, powinno być tak traktowane przez rodzica?

Deanna, pośmiewisko niewielkiej społeczności, wkrótce została sama ze swoimi zmartwieniami i zaczęła uciekać w świat marzeń, w których odsuwała od siebie przeszłość. Dzięki nim z upływającym czasem mobilizuje się do działania, znajduje pracę, stawia czoło demonom przeszłości i odkrywa, że tylko wyznanie prawdy może naprawić szkody, jakie wyrządziła sobie i bliskim. Czy to rzeczywiście dobre rozwiązanie, by w końcu w jej otoczeniu nastał spokój?

Historia pewnej dziewczyny jest skierowana do młodzieży, jednak starszy czytelnik również znajdzie w niej ciekawą, wartą uwagi opowieść. Z jednej strony jest to przestroga dla młodych, by uważali na to co robią, zwłaszcza gdy chodzi o seks, narkotyki i zaufanie nieodpowiednim ludziom. Z drugiej, autorka udowadnia młodemu czytelnikowi, że z każdej, nawet najbardziej beznadziejnej, sytuacji mamy wyjście. Zagłębiając się w historię Deanny Lambert widać, że dzięki niefortunnym wydarzeniom dziewczyna dojrzała i stopniowo nabrała odwagi, by stawić czoło wszystkim, którzy ją ranią i zawalczyć o lepsze jutro dla siebie.

Jednak Historia pewnej dziewczyny to nie tylko rys psychologiczny głównej bohaterki i proces przemian jej osobowości. Sara Zarr przedstawiła w niej również życie w małej społeczności amerykańskiej prowincji, gdzie jeden błąd może spowodować, że człowiek zostanie naznaczony i zaszufladkowany, bez szansy na zmianę i polepszenie sytuacji.

Bardzo podoba mi się styl Sary Zarr. Cechuje go potoczny, młodzieżowy język sprawiający, że tekst czyta się lekko i jest on przyjemny w odbiorze. Pierwszoosobowa narracja sprawia, że łatwiej zrozumieć postępowanie bohaterki, wejść w jej myśli, poczuć to, co działo się w jej wnętrzu oraz dostrzec zmiany, jakie w niej następują. Bardzo podoba mi się umieszczenie fragmentów z dziennika, jaki prowadziła Deanna. Ubarwia to treść, a jednocześnie pokazuje jak momentami była nieszczęśliwa i czego w życiu najbardziej pragnęła.

Historia pewnej dziewczyny chwyta za serce i zmusza do myślenia, jeszcze na długo po odłożeniu jej na półkę. Za duży plus uważam nie tylko styl autorki, ale także, a może przede wszystkim, autentyczność historii i bohaterów wykreowanych na kartach książki. Deanna to najzwyklejsza w świecie dziewczyna, z którą łatwo się utożsamić. Jej postępowanie i wybory jasno wynikają z sytuacji w jakiej się znajduje. Autorce udało się nie tylko stworzyć wiarygodnych bohaterów, ale także realia w jakich się oni znajdują. Gdy czytam jak przedstawiła ogrom uczuć kipiących w nastolatce – to silne pragnienie miłości i uwagi, niemoc, zniechęcenie, ale też nadzieję i marzenia o spokojnym, normalnym życiu bez szykan, zawiści i lekceważenia – to myślę, że Sara Zarr po prostu doskonale wie, o czym pisze. Wszytko ma tu swoje miejsce, wynika z kontekstu i jest takie, jakie powinno być.

Z czystym sumieniem mogę polecić tę książkę zarówno młodszemu pokoleniu, jak i czytelnikowi już dojrzałemu. Jest to sprawnie napisana opowieść przedstawiająca cienie i blaski życia, którą szybko i z przyjemnością się czyta, zaś po skończeniu, nie zapomina się jej od razu.

Premiera 18 lipca.
Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu YA.

Tytuł: Historia pewnej dziewczyny

Autor: Sara Zarr

Liczba stron: 272

Wydawnictwo: Wydawnictwo YA, 2018

Subiektywna ocena: 8,5/10

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply