Recenzje

Morderstwo w winnicy. M. L. Longworth

12/06/2019

Zazwyczaj nie sięgam po książki, które są kolejną częścią wydawanego już cyklu. Dla Morderstwa w winnicy M. L. Longworth zrobiłam jednak wyjątek, kiedy wydawnictwo Smak Słowa sprawiło mi przemiłą niespodziankę, przesyłając powieść przedpremierowo. Kryminał ten jest trzecią częścią serii Verlaque i Bonnet na tropie. Fani francuskich klimatów na pewno się nie zawiodą ;-).

M. L. Longworth (Mary Lou Longworth) jest kanadyjską pisarką, która wraz z rodziną przeniosła się w 1997 roku z Toronto do Aix-en-Provence we Francji. Zasłynęła kryminalną serią o przygodach sędziego śledczego Verlaque’a i jego partnerki Bonnet, która liczy obecnie siedem części. Poza pisaniem powieści autorka współpracuje z Washington Post, The Times czy Independent oraz prowadzi kurs pisarstwa w paryskim oddziale New York University.

Akcja Morderstwa w winnicy rozgrywa się w Aix-en-Provence i okolicach. W dobrze znanej winnicy Oliviera Bonnarda dochodzi do kradzieży kilkunastu butelek niezwykle wartościowego wina. W podobnym czasie dochodzi do pobicia i gwałtu młodej samotnej kobiety. Zaraz po niej znika z domu niezbyt lubiana staruszka, u której mąż podejrzewa początkowe stadium Alzheimera. Czarę goryczy przelewa kolejna kradzież wina w tej samej winnicy oraz zabójstwo następnej samotnej kobiety. Wszystkie te sprawy wydają się zrządzeniem niefortunnych przypadków, a policjantów pracujących nad nimi czeka niejedna tajemnica do rozwiązania.

Morderstwo w winnicy było moim pierwszym spotkaniem z twórczością M. L. Longworth i muszę przyznać, że odbieram ją bardzo pozytywnie. Akcja książki jest niespieszna i przywołuje na myśl klasyczne kryminały Agathy Christie, w których nie zbrodnia jest w centrum zainteresowania, a proces poszukiwania przestępcy. Nie ma tu nagłych zwrotów akcji, tworzenia portretu psychologicznego mordercy, brutalnych scen czy szczegółowego omawiania popełnionych przestępstw i motywacji, jakie mogły za nimi się kryć. Autorka bardziej skupiła się na pracy policjantów, którzy próbują rozwikłać sprawy. To ich tok myślenia jest w centrum zainteresowania i to za nimi podąża czytelnik łącząc kolejne elementy układanki w spójną całość. Dodatkowo M. L. Longworth pokazuje, że śledczy to też ludzie, którzy mają życie poza pracą. Zaprasza nas w ich prywatny świat, który jest pełen wina, dobrego jedzenia, cygar i klasycznych samochodów, ale także tajemnic z dzieciństwa, sprzeczek rodzinnych, porywów miłosnych oraz życiowych niepowodzeń.

A skoro o bohaterach mowa… Mimo, że seria nosi podtytuł Verlaque i Bonnet na tropie, to dla mnie głównymi postaciami książki są sędzia śledczy Antoine Verlaque oraz komisarz Brunon Paulik. Verlaque, jak przystało na koordynatora w śledztwach, zbiera informacje, wyciąga z nich wnioski i łączy w całość. Paulik natomiast wykonuje całą czarną robotę i przekazuje szefowi wszystko to, co jest istotne. To oni, we współpracy z innymi policjantami, wybijają się na czoło prac detektywistycznych i dochodzą prawdy, którą czytelnik poznaje dopiero na ostatnich kartach książki. Marine Bonnet, życiowa partnerka Verlaque’a jakoś mi tu ginie. Być może w poprzednich częściach jej rola była bardziej znacząca i dlatego autorka postawiła ją na równi z sędzią śledczym. O tym przekonam się jednak dopiero po przeczytaniu poprzednich części cyklu. Na uwagę zasługują także inni pracownicy Pałacu Sprawiedliwości, a w szczególności młody Jules Schoelcher. Do Aix przyjeżdża z odległej Alzacji i początkowo ma spore problemy by przystosować się do życia wśród południowców. Na tle kolegów wyróżnia się spostrzegawczością, niezwykłą sumiennością oraz bardzo skrupulatnymi notatkami, które okazują się kluczowe, by połączyć rozsypane poszlaki w całość. Bardzo go polubiłam i mam nadzieję, że odegra istotną rolę w kolejnych tomach serii.

Dużym plusem książki jest osadzenie jej w realiach uroczego, francuskiego miasteczka na południu kraju. Wraz z bohaterami śledzimy codzienne życie jego mieszkańców – zakupy na targu, uciążliwe kolejki na poczcie, kolacje z tacami pełnymi serów i butelkami dobrego wina, spotkania przyjaciół czy próby złapania oddechu w zabieganym dniu. Ta błoga codzienność stoi w kontraście do zbrodni, z którą w swej pracy spotykają się policjanci, co uświadamia, że nawet w najspokojniejszym miejscu, może wydarzyć się coś, co zaburzy ład i bezpieczeństwo.

Morderstwo w winnicy, choć skoncentrowana na zbrodni, to w dużej mierze jest książką obyczajową. Niespieszna akcja, obraz codziennego życia na południu Francji, bohaterowie, którzy, jak każdy z nas, muszą zmagać się z pogodzeniem obowiązków zawodowych i prywatnych. To wszystko składa się na przyjemną powieść, która umili zbliżający się, bardziej leniwy czas wakacji.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Smak Słowa

Tytuł: Morderstwo w winnicy

Autor: M. L. Longworth

Seria: Verlaque i Bonnet na tropie

Wydawnictwo: Wydawnictwo Smak Słowa, 2019

Liczba stron: 304

Subiektywna ocena: 8,5/10

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply