Recenzje

Czarny amulet. Adam Faber

31/01/2018

Lubicie czasem ponieść się fantazji i marzyć o równoległych światach, bajkowych krainach, magicznych stworzeniach, wywoływaniu duchów i różnych innych, niekoniecznie realnych rzeczach? Pytam, bo sama bardzo lubię czasem odpłynąć, a gdy mogę to robić na kartach interesującej książki, to już zupełnie przepadam! Dziś zabieram Was do miasteczka czarownic, w którym jest wspaniała biblioteka oraz las płatający figle niektórym bohaterom. Gotowi?

W zeszłym roku Instagram i czytelnicza blogosfera, oszaleli na punkcie Kronik Jaaru. Przyznam, że okładka kusiła mnie bardzo długo, aż w końcu uległam i zamówiłam od razu obydwa tomy. Pierwszy szybciutko przeczytałam jeszcze w zeszłym roku i dlatego o nim będzie tylko kilka słów wstępu.

W Księdze Luster poznajemy nieco roztrzepaną nastolatkę, Kate Hallander. Wraz z ciotką mieszka w Londynie gdzie uczęszcza do liceum. Czas wolny od nauki spędza z najlepszą przyjaciółką Mel. I wszystko byłoby pewnie nadal takie zwykłe gdyby nie pewna Księga, która okazuje się portalem do magicznej krainy Jaar oraz pozornie błahy Czar Miłosny. W ciągu kilku chwil życie Kate przewraca się do góry nogami, a w jej otoczeniu pojawiają się magiczne stworzenia takie jak fery, nimfy, namhajdy, czy jednorożce. Po licznych przygodach, walce na śmierć i życie, zawirowaniach uczuciowych oraz obronie bardzo cennego kamienia Kate oswaja się z myślą o swej nowej tożsamości i roli jaka została jej powierzona. Może w końcu odpocząć, ale czy na długo?

I tu z odpowiedzią przychodzi Czarny Amulet. Z cudownego, przesiąkniętego magią Jaaru Adam Faber przenosi nas do pozornie nudnego i niezbyt przyjaznego miasteczka o nazwie Hagsborough. Dlaczego pozornie? A to dlatego, że ma odstraszać tych, którzy z magią mają niewiele wspólnego. Hagsborough jest bowiem miastem czarownic. To tutaj Kate przyjeżdża wraz z ciotką na kilka tygodni wakacji, by uczyć się magii i poczuć się lepiej w każdym z dwóch światów – tym dotychczasowym sprzed Księgi Luster i tym magicznym, który poznała niedawno. Nikt nie wie, że na dziewczynę znów czyha niebezpieczeństwo, któremu na kolejnych kartach książki będzie musiała coraz silniej stawiać opór. Czy jej się uda? Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem? Co z tym wszystkim ma wspólnego duch, który zamieszkał w samochodzie? Jesteście ciekawi? To nie czekajcie, tylko sięgajcie po Kroniki Jaaru, gdyż już wkrótce premiera trzeciego tomu.

Księga Luster mnie urzekła i choć trochę irytowały mnie błędy redakcyjne, których niestety było sporo, przymknęłam oko i jak najszybciej sięgnęłam po Czarny Amulet. Dla tej książki przerwałam czytanie innych, bo jak niektórzy pewnie już wiedzą, czytam kilka książek jednocześnie. Historia Kate jest barwna i przedstawiona na tyle dynamicznie, by bezwiednie przekładać kartki i zagłębiać się w nią coraz bardziej i to z coraz większym zainteresowaniem. Jest bardzo magicznie, tajemniczo, momentami strasznie, ale też wesoło i interesująco. Wszystko łączy się w spójną całość, a wydarzenia pozwalają nam jeszcze lepiej poznać bohaterów. Niektórzy zaskakują pozytywnie, inni nieco rozczarowują, a jeszcze innych po prostu nie da się nie lubić. Od pierwszego tomu uwielbiam babcię Fiona, Annwynn i liczę na jej kolejne świetne komentarze w kolejnej odsłonie Kronik. Przyznam, że jak czytam takie książki to trochę mi smutno, że w naszej rzeczywistości nie da się polatać na miotle, pogadać z dziwnymi stworzeniami czy przejść przez szafę lub ścianę z miejsca na miejsce.

Ogólnie jestem bardzo zadowolona, że uległam urokowi szaty graficznej Kronik Jaaru – zarówno ona, jak i treść są warte tego, by mieć serię w swej biblioteczce. Dodatkowo przekonuje fakt, że to nasz krajowy produkt, a Adam Faber wykonał bardzo dobrą robotę. Dobrze, że premiera Siedmiu Bram już niedługo, bo z wielką niecierpliwością czekam aż znów udam się w świat magii wraz z Kate, Fionem i innymi bohaterami Kronik. A Wy? Macie również ochotę na kawał porządnej literatury fantasy? Jeśli tak, to Kroniki Jaaru są dla Was.

Tytuł: Kroniki Jaaru. Czarny Amulet

Autor: Adam Faber

Liczba stron: 465

Wydawnictwo: Czwarta Strona, 2017

Subiektywna ocena: 9,5/10

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply