Recenzje

Alyssa i czary. A. G. Howard

13/09/2018

Jak Wam już wielokrotnie pisałam, dość często sięgam po książkę tylko dlatego, że urzeka mnie jej okładka. Podobnie było w przypadku Alyssy i czarów A. G. Howard, choć dodatkowo bardzo zachęciła mnie zajawka, przesłana przez Wydawnictwo Uroboros. Jak się nie skusić na coś, co nawiązuje do absolutnej klasyki czyli Alicji w Krainie Czarów Lewisa Carolla? Jak wyszło? O tym poniżej.

Alyssa i czary to pierwszy tom popularnej na zachodzie serii Splintered, której autorką jest amerykańska pisarka, A. G. Howard. Główną bohaterką powieści jest Alyssa Gardner, nastolatka, pasjonująca się sztuką oraz jazdą na deskorolce, a także wyróżniająca się osobliwym stylem ubioru. Od dziecka dręczą ją koszmary, ma urojenia oraz słyszy głosy, które próbuje zagłuszyć słuchając prawie bez przerwy muzyki. Dziewczyna coraz częściej obawia się, że zostanie zamknięta w zakładzie psychiatrycznym, podobnie jak jej matka. Co więcej, jest potomkinią słynnej Alicji, która zainspirowała Lewisa Carolla do napisania uwielbianej przez wielu Alicji w Krainie Czarów. I ten fakt wcale nie przysparza jej szczęścia. W szkole jest uważana za dziwadło, przez co za wszelką cenę stara się odciąć od swych korzeni. Jak nietrudno się domyślić, splot wydarzeń sprawia, że Alyssa, podobnie jak kiedyś jej prapraprababka Alicja, przenosi się do Krainy Czarów. Czy ta okaże się tak przyjazna jak w relacji Carolla? O tym musicie przekonać się sami. Mogę Wam jednak zdradzić, że nie raz zostaniecie zaskoczeni przez wyobraźnię autorki.

Świat wykreowany przez Lewisa Carolla zawsze mnie fascynował i pewnie nie będę oryginalna, pisząc Wam, że chętnie odwiedziłabym Szalonego Kapelusznika, zjadłabym ciastko powiększające, by po chwili popić go napojem zmniejszającym, a u kota z Cheshire wzięłabym z przyjemnością lekcję znikania. Kraina Czarów w wersji A. G. Howard posiada bliską oryginałowi aurę magii i osobliwości, jednak autorka dodała do niej szczyptę mroku kojażącą się z Burtonowską ekranizacją, którą wrost uwielbiam. Jest mroczniej i straszniej i jak dla mnie to duży plus książki. Bardzo się cieszę, że na nowo mogłam odkryć losy dobrze już znanych postaci literackich.

Właśnie stąd wiesz, że żyjesz, Alysso. Dzięki szaleństwom.

Znacie już świat, w którym rozgrywają się losy Alyssy, zatem czas, by wspomnieć kilka słów o fabule powieści. Jak pisałam wyżej, dziewczyna ma urojenia i koszmary. Przyczyną jest klątwa, jaka od lat wisi nad kobietami z rodu Alyssy. Aby nie wylądować w szpitalu psychiatrycznym oraz wyciągnąć z niego mamę dziewczyna musi wzorem przodkini wejść do króliczej nory i naprawić szkody w Krainie Czarów, jakie pozostawiła po sobie sławna Alicja. Niby sztampa, nuda i żadne odkrycie, a jednak autorka nie raz zaskoczyła mnie zwrotami akcji, które wcale nie są łatwe do przewidzenia. Kraina Czarów okazuje się światem, który stoi u progu upadku na skutek licznych intryg wywoływanych przez jej mieszkańców.

A właśnie! Nie napisałam Wam jeszcze nic o netherlingach zamieszkujących Krainę Czarów. To barwna mieszanina stworzeń magicznych – od wróżek, poprzez elfy, gadające świnie, kwiaty mogące mówić i chodzić, gigantyczne ostrygi, a nawet owady człekokształtne. Ich charakterystyka pobudza wyobraźnię i przeróżne emocje – niektóre są odrażające, niektóre nazbyt słodkie, inne z kolei majestatyczne i piękne. Każde z nich ma określone cechy, które odzwierciedlają przeróżne ludzkie przywary. Jednak żadna z wykreowanych przez Howard postaci – czy to w pełni ludzkich, czy zupełnie zmyślonych – nie jest jednowymiarowa i ma swoje znaczenie w toku wydarzeń dziejących się w książce.

Wśród bohaterów zdecydowanie pierwsze skrzypce odgrywają Alyssa, Morpheus oraz Jeb. Alyssa, mimo młodego wieku, doskonale wie czego chce od życia i walczy o to z całych sił. Nie brakuje jej jednak typowo nastoletnich rozterek, co sprawia, że jest wiarygodna. Czasem się gubi, czasem podejmuje nieprzemyślane decyzje, momentami sama już nie wie w co i komu wierzyć, jednak drobnymi krokami dąży do tego, by uratować swą mamę, co bardzo mnie urzekło.

Jest też wątek miłosny ;-). W książce pojawiają się dwaj kontrastujący ze sobą i oczywiście konkurujący o względy Alyssy bohaterowie. Morpheus zamieszkuje Krainę Czarów, jest magiczny, tajemniczy i pociągający, realizuje jakiś swój tajemniczy plan przez co często wprowadza Alyssę w błąd by nadużyć jej zaufania. Nie wiadomo o co mu tak właściwie chodzi i na ile szczere są jego zamiary względem bohaterki. Przypominał mi trochę Rhysanda z pierwszego tomu Dworów Sarah J. Maas. Po lekturze nie wiem czy Morpheus był rzeczywiście tym złym, czy to tylko poza i jakie jest prawdziwe oblicze ekscentrycznego netherlinga. W opozycji do niego Howard postawiła Jeba, wieloletniego przyjaciela Alyssy, który jest w niej skrycie zakochany. Uosobienie dobra, męstwa i honoru. Dla mnie ciepłe kluchy, choć trzeba przyznać, że jest gotów poświęcić dla dobra dziewczyny dosłownie wszystko. Chyba nie muszę Wam pisać, który z nich bardziej przypadł mi do gustu i któremu z nich będę kibicować w kolejnych tomach serii ;-).

Jedyne co mnie w książce nieco męczyło to proste, dość krótkie zdania. Rzadko kiedy są one wielokrotnie złożone, co w niektórych opisach byłoby przeze mnie mile widziane. Jednak to seria skierowana do młodszych dorosłych (mnie coraz dalej do tej grupy), zatem przymykam oko.

Jak już się pewnie zorientowaliście, Alyssa i czary bardzo mi się podobała. Przepadam za książkami, które pobudzają wyobraźnię, a ta zdecydowanie do nich należy. Autorka przemyślała opisywaną przez siebie historię, stworzyła interesujący świat oraz wiarygodnych bohaterów. Książka trzyma dobre tempo akcji i od początku do końca wzbudza zainteresowanie czytelnika. I choć nie we wszystkim jest perfekcyjna oraz powiela typowe dla literatury young adult schematy to z wielką ciekawością oczekuję kolejnego tomu.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Uroboros.

Tytuł: Alyssa i czary

Autor: A. G. Howard

Seria: Splintered (Tom I)

Liczba stron: 445

Wydawnictwo: Uroboros, 2018

                                Subiektywna ocena: 8,5/10

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply